Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 268 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


rozdział drugi

niedziela, 16 września 2007 5:02

KILKA MIESIĘCY WCZEŚNIEJ

Był to wtedy Lipcowy dzień zwykły jakich wiele w tygodniu niczym szczególnym nie wyróżniał się od innych chyba żeby brać pod uwagę że była to niedziela , a może zaliczyć lejący w tedy deszcz od rana .Pamiętam ten dzień jak by to było wczoraj .Właśnie w tedy poznaliśmy się z Krzyśkiem .Kto by wtedy przypuszczał że ten deszcz to łzy nad naszym losem, jak że okrutnym .Żaden z nas nie pomyślał nawet o tym co nas czeka .Gdyby w tedy ktoś nam powiedział co nas czeka uznali byśmy że to żart jakże okrutny żart , a jednak........... .A zaczęło się to tak nie winnie . Widywałem go wiele razy w pabie gdzie od czasu do czasu pojawiałem się na piwie czy kawie , ale tą razom był jakiś inny ,szedł smutny a do tego lało jak z cebra .Obserwowałem go z mojego okna, szedł po tym deszczu i widać było że dość spory kawałek bo był przemoczony chyba całkowicie , staną na przystanku który notabene był naprzeciw mojej kamienicy . patrzyłem tak na niego z okna mojego mieszkania na drugim piętrze i próbowałem zebrać odwagę w sobie żeby zejść do niego i zaczepić jego. Nigdy nie należałem do osób zbyt śmiałych. W końcu zebrałem w sobie całom odwage i zeszedłem do niego stanąłem przednim trzymałem nad nim parasol .

.Stałem przednim wpatrując się w niego mokrego a jest mężczyzną postawnym 180 centymetrów., oczy niebieskie , włosy bląd, sylwetka wysportowana z delikatnie wyrzeźbioną klatką która teraz się od bijała w mokrej podkoszulce choć nie raz widziałem go w spodenkach i bez podkoszulki . Zawsze mu zazdrościłem jego sylwetki ,odwagi, i popularności . Po chwili takiego stania wydobyłem zsiebie głos choć był drżący to jednak było wyraźnie.

- cześć jestem Tomek

-a ja Krzysiek

-miło mi ciebie poznać

Ciągnołem nieśmiało dalej tą jak na ta pogode i miejsce dziwną rozmowe.

-słuchaj nie wiem czy to odpowiednie ale zapraszam ciebie do mnie ,będziesz mógł się wysuszyć i napić coś ciepłego chociaż nie można powiedzieć żeby było zimno na dwożu.Wkońcu mamy lato, a deszcz choć nie miłośiernie leje z nieba to i tak jest ciepło,chyba że za ras masz autobus ?

- nie na autobus musze czekać prawie trzy godziny, wsumie miałem tu poczekać aż przestanie padać i iść dalej ale w tym stanie jak wyglądam nikt niezatrzyma się mi na drodze.W sumie ja też nie wiem czy to jest odpowiednie ale z korzystam z twojego zaproszenia bo jestem mokry aż do samej skóry .A gdzie mieszkasz jeśli oczywiście można wiedzieć, gdzieś blisko?

-tutaj mieszkam w sumie na przeciw tego przystanku.

- a to fajnie jest blisko no to chodzmy.

Kiedy tak przechodziliśmy przez jezdnię.Deszcz udeżał o parasolke coraz mocniej,a ulica zamieniała się w rwący potok mocząc przytym nasze buty i skarpetki.A po mojej głowie chodziło kilka myśli tak a szczegulnie taka jedna mnie się uczepiła myśl, co musiało się stać że jest sam przecież zawsze był koło niego ktoś, widocznie jego przyjaciel musiał odejść .Szliśmy krótko wejście do kamienicy .Stare drzwi w koloże brązowym z delikatnym żeźbieniem. Później szare schody zielony korytarz w kolorze granatowym balustrada, parę kwiatów w szczegulności paprocie i kaktusy na pół piętrze sobie stały. pierwsze piętro drzwi w rużnych kolorach w sumie pięć kolorów ;wiśnia,brąz,biel,zieleń i błękit. Kolejne pół piętro kwiaty na nim schody . W końcu doszliśmy do drugiego pietra i oto kolejna powtórka pięć kolorów tylko że tą razą były to kolory;morski,turkus,brzoskwiniowy,granat i taki delikatny łososiowy.

-jesteśmy na miejscu

-które to drzwi twoje

-te w kolorze brzoskwiniowym z numerem 10

- no nieźle ładny kolor podoba mi się.

Z wielkim trzaskiem otworzyłem drzwi do mieszkania no cuż stare drzwi.Ręką wskazałem mu żeby wszedł do sierodka.zamknołem drzwi.A on jak by się troszke krępójąc spytał?

-gdzie masz łazienkę bo nie chce ci na brudzić i nachlapać z mojego mokrego ubrania.

tu jest łazienka , za ras przyniosę ci jakieś moje ubranie żebyś się przebrał i ręcznik czysty . A później włożę twoje rzeczy do suszarki za pół godz. Będą suche ok.

dobrze to idę się rozebrać do łazienki

Ja w tym czasie zaszłem do pokoju po jakieś suche ubranie i ręcznik .Podszedłem do drzwi łazienki i zapukałem .lekko się drzwi uchyliły podałem mu rzeczy .Spytałem się go

-krzysiek chcesz kawy czy herbaty mam też piwo

-jeżeli mogę prosić to kawę

-niema sprawy, aha żebym nie zapomniał rzeczy swoje połóż na pralce później włożę je do suszarki

Poszedłem do kuchni przygotować kawę i ciasto miedzy czasie krzysiek wyszedł z łazienki .Gdy go zobaczyłem szczerze się roześmiałem

-przepraszam że się śmieje ale jak widzę wszystko co ci dałem jest na ciebie za durze i za szerokie , no w końcu mierzę 176 cm , a warzę 80 kg wiec nie dziwota że wszystko na tobie wisi

- nie przesadzaj niema tak źle w końcu mierze od ciebie tylko 4 cm więcej a warzę tylko mniej 5 kg

obydwoje się śmialiśmy szczerze

-zapraszam do pokoju dużego na kawę i ciastko

przeszliśmy do pokoju gdzie już stało ciasto postawiłem na stuł kawę cukier mleko

-częstuj się

a ja włączę morze wierze posłuchamy co słychać w muzyce , po za tym musze ciebie opuścić na chwilę ,pójdę włączyć twoje rzeczy w suszarce

-ok. nie ma sprawy a ja jeśli pozwolisz miedzy czasie obejrzę twoje kompakty i spróbuję . tego ciasta

-

a tak a propo czy to ciasto kupne czy twój wyrób

idąc do łazienki odpowiadałem

-tak to mój wyrób jestem z zawodu cukiernikiem zresztą z tąd ta nadwaga

-nie przesadzaj są grubsi od ciebie a ty jesteś całkiem nie zły, przystojny po za tym ważne co lubisz i jak się czujesz a nie co inni myślą o tobie .Po za tym na zewnątrz zawsze się można zmienić a wnętrze zostaje na zawsze takie samo

-zgadzam się z tobą choć nie raz zazdrościłem takim facetom jak ty, ich wyglądu .Powiedz mi a ty co porabiasz ?

-nic ciekawego pracuje salonie samochodowym , czasem jest tam sporo pracy to trzeba wyczyścić samochody to znowu jest wiele kupujących którym trzeba wyjaśnić sprawy techniczne ale i jest czasem tak że nudą powiewa ale jest to jednak jakaś tam praca , po za tym uwielbiam ja i zawsze interesowałem się samochodami no i dobrze płacą

ja też wykonuje swój zawód z pasją bo jeśli chodzi o płace to szkoda mówić .tak właściwie to zawsze lubiłem siedzieć w kuchni morze dlatego lubię gotować i piec

a wiec każdy z nas robi to co lubi . Ładne masz mieszkanie i bardzo durze ,sam mieszkasz ?

dzięki ale wiesz mi jeszcze jest wiele do zrobienia do zrobienia w nim ,po za tym jest co robić w dwóch pokojach ,kuchni ,łazience i przedpokoju ,remont w ciąż trwa .Rzeczywiście mieszkam sam chyba do tej pory nie miałem szczęścia w miłości no i z tym wyglądem jak ktoś mi już powiedział

nie żartuj sobie , po za tym szczęście nie zależy od wyglądu , bo gdyby tak było to był bym szczęśliwy według ciebie ,a wiesz mi można być nie szczęśliwy mając wielu znajomych i niema do kogo odtworzyć ust tak jak do ciebie .Każdy z tych ludzi czegoś oczekuje nie dając nic od siebie nikt nigdy nie pyta takich ludzi jak ja czego pragną o czym mażą

Krzyśek zamilkł widziałem w jego oczach łzy po chwili zaczął dalej swoje zdanie

-widzisz jesteś pierwszą osobą która coś mi dała z siebie a nic nie oczekuje w zamian tak jak inni , a wiesz mi jedni chcą kasy a inni ciał a jeszcze inni chcą żeby ich utrzymywać zarazem nie dając nic w zamian , albo myślą dać ciało . Ja tak nie chcę chciał bym być z kimś dla tej osoby i żeby ta osoba była dla mnie zemną nie dla ciała nie dla kasy .Ja po prostu szukam przyjaźni i miłości

-wiesz co chyba tak bardzo się nie różnimy od siebie ty czy ja szukamy miłości i przyjaźni .

Jeszcze długo rozmawialiśmy o różnych rzeczach , o muzyce, o filmie ,o życiu i wielu różnych sprawach .Ja dowiedziałem się o nim bardzo wiele. Że jest romantykiem uczciwy czuły delikatny .Tak nam upłynęły godziny.

-Która jest godzina

-dochodzi dwudziesta

-no to czas się zbierać bo mój autobus jest o dwudziestej trzydzieści PKS a wiesz jak jeżdzą w niedzielę lepiej być wcześniej na przystanku .Podasz mi moje rzeczy ?

-niema sprawy

Poszłem do łazienki po jego rzeczy podałem mu by się mógł ubrać, a ja między czasie poszłem po parasolkę . .kiedy się ubrał przyszedł do przedpokoju żeby założyć buty podałem mu wtedy parasolkę.

-tam wciąż pada oddasz mi przy okazji

-ok. musimy się kiedyś spotkać . masz telefon ?

-mam a spotkać możemy się z miłą chęcią

-ok. podaj mi swój numer telefonu , a ja ci dam mój

wymiana trwał krótką chwilę

-dzięki Tomek za miłą rozmowę a dzięki za pożyczenie parasolki , jesteś świetnym facetem. Postaram się zadzwonić umówimy się wtedy gdzieś na mieście . cześć do usłyszenia .Idę bo się spóźnię na autobus

Jeszcze tylko spojrzenie wymiana zdań i poszedł zamknąłem drzwi .Patrzałem na niego przez okno odprowadzając go wzrokiem do przystanku, później autobusu w końcu pojechał .A ja pomyślałem sobie fajny gościu, mieć takiego przyjaciela to by było coś . zabrałem się za sprzątanie później się umyłem i do łóżka jutro do pracy trzeba iść ,co za życie okrutne znowu wracam do mojego małego piekiełka i to nie wcale z powodu temperatury ale to z powodu ludzi no cóż nikt nie jest idealny .Dobrze że lubię to co robię .Zgasiłem światło i oddałem się w ramiona orfeusza . Rano wstałem umyć się i do pracy nawet nie miałem czasu na myślenie o telefonie. Wiec kiedy zadzwonił do mnie umawiając się zemną na piwko na mieście byłem piekielnie zaskoczony.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

" CHWILA"

sobota, 08 września 2007 19:15

 

CHWILA

WSTEP

Jesteśmy tu tylko przez chwile nie marnujmy tej chwili krótkiej którą dostaliśmy od życia i pana Boga , bo drugiej już nie będzie . Życie to ty i ja zawsze tak będzie do skończenia świata .Bo miłość dana jest nam od Boga na chwile krótką, nie wolno jest jej marnować i nie ważne czy kochasz mężczyznę czy kobietę . Musisz dbać o miłość .Żyj z miłością i dla niej . Nie bój się jej !

Mariusz {Thomas}

ROZDZIAŁ PIERWSZY

HOSPICIUM CHORYH NA AYDS

-cześć! Jak się dziś czujesz

-nawet nieźle w porównaniu z wczorajszym dniem

-to widać ,rumieniec się pokazał , humor ci dopisuje pewnie się na balangę wybierzesz co?

-Nie żartuj sobie zemnie , ale gdybym mógł kto wie....

-Jak bym śmiał tobie mówić takie rzeczy

Teraz było słychać szczery śmiech . Chwile później nastąpiła cisza . Która była przerwana ciężkim oddechem wtedy Krzyśiek przerwał cisze.

-pamiętasz jak się poznaliśmy?

-jak bym mógł zapomnieć . Był to wtedy naj bardziej mokry Lipcowy dzień . Lało wtedy od rana aż do wieczora.

-to prawda

-wiesz co? tak się zastanawiam dlaczego do mnie w tedy podeszłeś i zaprosiłeś do siebie byłeś zemną przez ten czas .Przez tą krótką chwile dobrą a czasami i złą . Jedno co wiem to nie dla seksu

-Krzysiek posłuchaj mnie uważnie , byłem z tobą bo ciebie kochałem i będę kochał nadal , a podeszłem do ciebie bo ja tego chciałem , a po za tym czemu nie ty byłeś samotny i ja też byłem

-przestań bo zacznę się wstydzić

-pamiętasz ? jakie były nasze marzenia ?

-oczywiście że pamiętam i nigdy nie zapomnę ,pamiętam oby dwoje chcieliśmy mieć rodzinę ,dom ,samochód , żyć w miłości .Tylko czy teraz jest to ważne? Nie jestem pewien .

-wiesz mi jest to ważne dla mnie dla ciebie .Obiecaj mi że po mojej śmierci spełnisz nasze marzenia a szczególnie te o dziecku twoim dziecku . Obiecaj mi że nigdy ale przenigdy nikogo i niczego nie z nienawidzisz . proszę cię oto!

Łzy płynęły coraz mocniej coraz większym strumieniem po policzkach co raz ciężej było wykrzesać jaki kolwiek uśmiech . Gardło miał ściśnięte nie potrafił wypowiedzieć słowa Krzysiek ciągnął dalej.

- ja wiem Tomeczku że ci będzie ciężko ale pamiętaj o tym co przeżyliśmy , pamiętaj że pewnego dnia po burzy przyjdzie słońce a po nocy dzień .proszę cię obiecaj albo nie przysięgnij ! Przysięgnij!! Przysięgnij!!

Powtarzał tą proźbę kilka razy a ja przez łzy podniesionym głosem prawie krzycząc powiedziałem

-dobrze PRZYSIĘGAM że spełnię prośbę twoją , a zarazem nasze marzenie spełnie to wszystko

Nastąpiła cisza która aż w uszach bolała.A ja wciąrz płakałem.W nozdrzach było czuć przeplatające się dziwne zapachy jak by czegoś nie uniknionego. Krzysiek z wolna zaczął mówić ponownie.

-wiesz co ? to pierwsza rzecz jaką obiecałeś dla mnie zrobić bo do tej pory nigdy no prawie nigdy nie spełniałeś mojej prośby. Pamiętasz jak kazałem ci iść precz i wyrzuciłem ciebie i twoje rzeczy , a ty wróciłeś i zostałeś .

-pamiętam to ,pamiętam też to że dostałeś odemnie w twarz że chyba całe miasto ten klack słyszał i wykrzyczałeś mi swoją chorobę jak byś został skazany ,a jednak zobacz ile przeżyliśmy.

- tak to prawda przeżyliśmy wiele i wiesz myślę sobie że ja tego wtedy potrzebowałem to ty mnie nauczyłeś żyć na nowo .dzięki tobie przeżyłem tyle miłości , ciepła ile nie jeden człowiek nie jest w stanie przeżyć przez całe życie , a przecież ono trwało tylko chwile. Dziękuje ci za wszystko co dla mnie zrobiłeś i za tą przysięgę którą złożyłeś wiem że nie złamiesz danego słowa . Teraz jestem gotowy odejść ,bo choć wiem że zostawiam ukochaną osobę tu na ziemi , to nie odchodzę w samotności . Pamiętaj zawsze ale to zawsze będę przy tobie .

Nastąpiła cisza jakaż dziwna była ta cisza bez wyrazu , ale pełna powagi , szacunku, wilgoci od łez i cichego łkania . W nozdrzach było czuć idącą kostuchę nie ubłagalnie zbliżającą się .I te ciche coraz słabszy głos Krzyśka.

-dziękuje ci za wszystko. Kocham cię ty mój Tomeczku . kocham cię.

Patrzyłem na niego leżącego , byłem tak bezradny wobec jego osoby ,choroby .Chociaż tak bardzo chciałem żeby mu ulżyć pomuc w tych cierpieniach , a zarazem tak bardzo chciałem żeby żył .A w zamian za to musiałem patrzeć jak jego twarz blednie i jego oddech staje się coraz słabszy jak uchodzi z niego życie . Złapał mnie za dłoń popatrzył mi prosto w oczy uśmiechnął się jeszcze raz cichudko powiedział DZIĘKUJE ,KOCHAM CIĘ .Zasnął ,jego serce przestało bić . Nie wiem jak długo to trwało nim moja świadomość przyjęła do wiadomości jego śmierć wiem jedno że łzy płynęły mi po policzkach strumieniem , a w mojej piersi zbierała się nie wiarygodna siła głosu połączona z gniewem i łzami .I stało się wypłynęło to zemnie z nie wiarygodną siłą .Krzyczałem na całe gardło KRZYŚU!!!, KRZYŚU!!! Nie tylko! Nie ty, DLACZEGO? DLACZEGO ON? Czy to coś złego chcieć kochać i być kochanym? Co zrobił złego że go tak ukarano? Co za życie nie chce takiego życia .NIE NA............... nie dokończyłem bo usłyszałem głos” nie wolno ci nie na widzieć .PAMIETAJ!!! o tym pamiętaj , ja zawsze będę z tobą .Choć łzy płynęły mi dalej ale to dziwne byłem spokojniejszy . W mej duszy wciąż trwał jeszcze niepokój ale z każdą chwilą nastawał spokój choć zdawałem sobie sprawę że bul zawsze będzie zemną.

Jego ciało leżało bez ładnie bez życia .Teraz już wiedziałem że trzeba się zająć wieloma żeczami zawiadomić znaiomych ,przyjaciuł, rodzine, zająć się pochówkiem , a na łzy przyjdzie jeszcze czas.

 

oto  pierwsza cześć  powiesci mojej


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  266 967  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

jestem sobą i mam zamiar zostać sobą ,szukam miłości,jedno cześnie mam ten nie miły zaszczyt być niestety dyslektykiem nadokładke wyśmiewanm przez ludzi którzy tego nie rozumieją pozdrawiam

O moim bloogu

bloog ten ma wyrażać moje pragnienia i tęsknotę za miłością ,oraz pokazać moje małe prywatne życie mimo moich błędów ortograficznych.A ty który czytasz zostaw swój komętarz uszanuj tylko wnim dysl...

więcej...

bloog ten ma wyrażać moje pragnienia i tęsknotę za miłością ,oraz pokazać moje małe prywatne życie mimo moich błędów ortograficznych.A ty który czytasz zostaw swój komętarz uszanuj tylko wnim dyslekcie moją pozdrawiam czytelników

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 266967

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl